Są takie miejsca, które poznaje się nie tylko z mapy. Są też takie, do których wraca się z sentymentem. Tym razem klasy 2F wyruszyła w Bieszczady (17-19.09.2026). A skoro 2F to klasa geograficzno-matematyczna, nie mogło być zwyczajnie!
Na początek – rowery elektryczne i trasa prowadząca przez wzgórza Soliny, lasy, bezdroża i okolice Jeziora Solińskiego.
Kolejnego dnia wędrowaliśmy po Połoninach. Wyruszyliśmy z Przełęczy Wyżnej, a następnie Przez Chatkę Puchatka ruszyliśmy w stronę Smerka i Przełęczy Orłowicza, kończąc w Wetlinie.
Były kilometry w nogach, piękne widoki, rozmowy, zmęczenie i satysfakcja, kiedy kolejne punkty pojawiały się na trasie.
Wieczorem czekało na nas integracyjne ognisko , a przy nim bieszczadzkie legendy i opowieści o Biesie, Czadach i Sanie. Bo Bieszczady to nie tylko góry – to także historie, które najlepiej poznaje się właśnie przy ogniu.
Na zakończenie przenieśliśmy się na wodę! Kajaki, fiord Nelsona, Jezioro Solińskie i klasowe zawody kajakarskie. Była rywalizacja, były emocje, były niespodziewane zwroty akcji… ale przede wszystkim była świetna zabawa!
A skoro 2F jest klasą geograficzno-matematyczną, nie mogliśmy pominąć również jednego z najważniejszych obiektów regionu – zapory w Solinie. Spacer po zaporze był okazją do zobaczenia z bliska obiektu, który łączy w sobie geografię, hydrotechnikę, energetykę i ogromną skalę działania.
3 dni. Góry. Woda. Rower. Kajaki. Ognisko. Legendy. Rywalizacja. I przede wszystkim – 2F razem ❤️























